Nie jesteś zalogowany. Nie możesz tworzyć nowych tematów, pisać postów, ani na nie odpowiadać. Musisz się zalogować lub zarejestrować.

#1 22-03-2009 19:31:49

klaudia0012
Zarejestrowany
Zarejestrowany: 18-03-2009
Posty: 17

Czcij ojca swego i matkę swoją

Czy grzechem jest jeżeli uderzysz ojca w obronie matki??

Offline

 

#2 26-03-2009 14:26:44

gewaraz
Zarejestrowany
Miasto: Tomaszów Lubelski
Zarejestrowany: 30-12-2008
Posty: 31
Strona WWW

Re: Czcij ojca swego i matkę swoją

Nie, nie jest to grzechem
Jest to wyraźny akt miłość i powstrzymanie afektu ojca.

Offline

 

#3 09-04-2009 15:42:25

klaudia0012
Zarejestrowany
Zarejestrowany: 18-03-2009
Posty: 17

Re: Czcij ojca swego i matkę swoją

Mnie zawsze uczono że jeżeli uderzysz rodzica to "Ci ręka uschnie"-naturalnie w przenośnym znaczeniu...
A może istnieją jakieś inne metody aby temu zapobiec??

Offline

 

#4 12-04-2009 07:20:19

duchowieństwo
Zarejestrowany
Zarejestrowany: 12-04-2009
Posty: 1

Re: Czcij ojca swego i matkę swoją

napewno istnieją ....tylko tu trzeba paru lekcji w seminarium....:))

Offline

 

#5 25-02-2010 00:58:14

zyciecudemjest
Zarejestrowany
Zarejestrowany: 24-02-2010
Posty: 3

Re: Czcij ojca swego i matkę swoją

> klaudia0012 napisał:
A może istnieją jakieś inne metody aby temu zapobiec??

Uważam, że jeśli nie chcesz użyć przemocy, możesz spróbować dialogu z rodziną. Jeśli jednak sytuacja wydaje się beznadziejna, porozmawiaj z księdzem, który jest blisko twojej rodziny, katechetką, czy zakonnicą. Każda z tych osób na pewno pomoże. Jeśli jednak i to zawiedzie, pomyśl o różnych telefonicznych liniach zaufania.
Ja uważam, że zapobieganie przemocy jest pierwszą formą pomocy jej ofiarom, tak więc lepiej nie dopuścić do takiej sytuacji niż być 'skazanym' na przemoc.

Offline

 

#6 02-03-2010 15:05:25

Michal.M
Zarejestrowany
Zarejestrowany: 14-10-2009
Posty: 12

Re: Czcij ojca swego i matkę swoją

Jest to grzech. Ojca nie trzeba bić, żeby powstrzymać Go od agresji wobec np. mamy.
Teologia moralna czasem jednak mówi, że w niektórych wypadkach wina za czyn nawet teoretycznie grzeszny, jest CAŁKOWICIE znoszona poprzez np. bardzo trudne okoliczności. Np. zabicie człowieka w wypadku - to grzech, ale kiedy jechało się przepisowo, a ktoś nam wyskoczył nagle na jezdnię nie na pasach ani żadnym przejściu, to człowiek, który przejechałby takiego "przechodnia" nie pponosi żadnej winy moralnej, bo z nie było faktycznej jego w tym winy.
Każdy przypadek jest inny. Jeden uderzy ojca i będzie to grzech inny uderzy ojca i pomimo że czyn sam będzie grzeszny to może nie ponosić żadnej winy moralne czyli w prostych słowach: nie popełnił grzechu. Z tym jednak należy być BAAARDZO ostrożnym, żeby nie było tak, że każdy czyn sobie tak podepniemy...

Offline

 

Stopka Forum

Copyright © 2004-2009 Jezus.com.pl - Opoka.tv