Nie jesteś zalogowany. Nie możesz tworzyć nowych tematów, pisać postów, ani na nie odpowiadać. Musisz się zalogować lub zarejestrować.
Czy grzechem jest jeżeli uderzysz ojca w obronie matki??
Offline
Nie, nie jest to grzechem
Jest to wyraźny akt miłość i powstrzymanie afektu ojca.
Offline
Mnie zawsze uczono że jeżeli uderzysz rodzica to "Ci ręka uschnie"-naturalnie w przenośnym znaczeniu...
A może istnieją jakieś inne metody aby temu zapobiec??
Offline
napewno istnieją ....tylko tu trzeba paru lekcji w seminarium....:))
Offline
> klaudia0012 napisał:
A może istnieją jakieś inne metody aby temu zapobiec??
Uważam, że jeśli nie chcesz użyć przemocy, możesz spróbować dialogu z rodziną. Jeśli jednak sytuacja wydaje się beznadziejna, porozmawiaj z księdzem, który jest blisko twojej rodziny, katechetką, czy zakonnicą. Każda z tych osób na pewno pomoże. Jeśli jednak i to zawiedzie, pomyśl o różnych telefonicznych liniach zaufania.
Ja uważam, że zapobieganie przemocy jest pierwszą formą pomocy jej ofiarom, tak więc lepiej nie dopuścić do takiej sytuacji niż być 'skazanym' na przemoc.
Offline
Jest to grzech. Ojca nie trzeba bić, żeby powstrzymać Go od agresji wobec np. mamy.
Teologia moralna czasem jednak mówi, że w niektórych wypadkach wina za czyn nawet teoretycznie grzeszny, jest CAŁKOWICIE znoszona poprzez np. bardzo trudne okoliczności. Np. zabicie człowieka w wypadku - to grzech, ale kiedy jechało się przepisowo, a ktoś nam wyskoczył nagle na jezdnię nie na pasach ani żadnym przejściu, to człowiek, który przejechałby takiego "przechodnia" nie pponosi żadnej winy moralnej, bo z nie było faktycznej jego w tym winy.
Każdy przypadek jest inny. Jeden uderzy ojca i będzie to grzech inny uderzy ojca i pomimo że czyn sam będzie grzeszny to może nie ponosić żadnej winy moralne czyli w prostych słowach: nie popełnił grzechu. Z tym jednak należy być BAAARDZO ostrożnym, żeby nie było tak, że każdy czyn sobie tak podepniemy...
Offline